Wizja piekła miała miejsce 13 lipca 1917 roku podczas trzeciego objawienia Matki Bożej w Fatimie (Portugalia). Matka Boża pokazała wtedy Łucji, Hiacyncie i Franciszkowi piekło. Celem wizji było przypomnienie ludziom nauki Kościoła, że piekło istnieje i jest wieczne. PIEKŁO ISTNIEJE, JEST WIECZNE I WIELU LUDZI DO NIEGO TRAFIA. Jezus Chrystus zstąpił do piekieł; potępiony zaś zstępuje do piekła: te dwa wyrażenia określają dwa różne czyny i zakładają dwie różne sytuacje. Bramy piekielne, przez które zstępował Chrystus, otworzyły się same, by pozwolić wyjść pozostającym tam w więzach, tymczasem piekło, do którego zstąpił potępiony, zamyka się za nim na zawsze. Słowo jednak pozostaje to samo – i to nie wskutek przypadku albo dowolnego powiązania, ale na mocy głębokiej logiki – i wyraża pewną kapitalną prawdę. Źródło: SŁOWNIK TEOLOGII BIBLIJNEJ, POD RED. Xaviera Leona-Doufoura, Pallottinum, Poznań 1994. Piekło, do którego zstąpił Chrystus, to królestwo śmierci, podobnie jak piekło potępionych – i bez Chrystusa nie byłoby na świecie nic innego jak tylko jedno piekło i tyl­ko jedna śmierć, tzn. śmierć wieczna, śmierć rozporządzająca całą swą potęgą. Jeżeli istnieje „śmierć druga" (Ap 21, 8), odrębna od pierwszej, to dlatego, że Jezus Chrystus przez swoją śmierć pokonał królestwo śmierci. Ponieważ zstąpił On do piekieł, nie są one już tylko piekłem potępionych, ale mają nadal rysy piekła. Dlatego też w dzień sądu ostatecznego bramy piekielne, zwane inaczej Hadesem, połączą się z piekłem i z jego naturalnym umiejscowieniem w jeziorze ognia (Ap 20, 14). I chociaż starotestamentowe obrazy piekła są jeszcze ciągle dwuznaczne i nie posiadają charakteru absolutnego, to jednak Jezusa Chrystus odwołuje się do nich, ażeby przedstawić naturę potępienia wiecznego. Bardziej niż obrazem są one rzeczywistością przedstawiającą świat, w którym nie byłoby Chrystusa. STARY TESTAMENT I. GŁÓWNE OBRAZY 1. Otchłań jako miejsce pobytu zmarłych. Według przekonań dawnych Izraelitów otchłań albo „szeol" jest „miejscem spotkania wszystkich żyjących" (Job 30, 23). Jak wiele innych ludów Izrael również istnienie zmarłych uwa­żał za cień istnienia, pozbawiony wszelkiej wartości i szczęścia. Szeol jest miejscem, w którym gromadzą się te wszystkie cienie. Przedstawiano go so­bie jako grób, „otwór w ziemi", „studnię" lub „fosę" (Ps 30, 10; Ez 28, 8), najgłębszą, jaka może być w ziemi (Pp 32, 22), sięgającą głębiej niż podziemne przepaści (Job 26, 5; 38, 16 n). Panuje tam absolutna ciemność (Ps 88, 7. 13) i „mroki świecą tam jedynie" (Job 10, 21 n). Tam właśnie „zstępują" wszyscy żyjący (Iz 38, 18; Ez 31, 14) i nie wyjdą stamtąd już nigdy (Ps 88, 10; Job 7, 9). Nie będą już mogli (Ps 6, 6), nie będą mogli pokładać na­dziei w Jego sprawiedliwości (88, 11 nn) ani w Jego wierności (30, 10; Iz 38, 18). Jest to stan całkowitego opuszczenia (Ps 88, 6). 2. Moce piekielne i szał ich działania w świecie. Zstąpić do otchłani, gdy nadejdzie pełnia dni, aby po starości pełnej szczęścia „odnaleźć tam swoich "ojców" (Rdz 25, 8) – oto los, jaki czeka całą ludzkość (Iz 14, 9-15; Job 3, 11-21). I nikt nie może się nań uskarżać. Ale bardzo często szeol nie czeka aż na tę godzinę. Niczym jakaś nienasycona bestia rzuca się na swoją zdo­bycz (Prz 27, 20; 30, 16) i unosi ją, choć jeszcze jest ona w pełni sił (Ps 55, 16). Ezechiasz w połowie swoich dni widzi otwierające się „bramy szeolu" (Iz 38, 10). To rozpanoszenie się mocy piekielnych na ziemi należącej do żyją­cych (38, 11) jest swoistym dramatem i zgorszeniem zarazem (Ps 18, 6; 88, 4 n). II. PIEKŁO GRZESZNIKÓW Zgorszenie to jest jednym z elementów dynamicznych objawienia. Oto tra­giczna strona śmierci ukazuje brak porządku w świecie, a jednym z celów za­sadniczych religijnej myśli izraelskiej j«st pokazanie, że ten nieporządek – to owoc grzechu. W miarę jak świadomość tego dochodzi do głosu, piekło w swych głównych zarysach przedstawia się coraz straszniej. Otwiera swoją paszczę, by pochłonąć Koracha, Datana i Abirama (Lb 16, 32 n), mobilizuje całą swoją potęgę, by pożreć „tłum miasta wspaniały i wyjący z uciechy" (Iz 5, 14), niszczy bezbożnych w ich przerażeniu (Ps 73, 19). Dwa obrazy szczególnie przejmujące tej strasznej zagłady znane były w Izraelu: zniszczenie ogniem Sodomy i Gomory (Rdz 19, 23; Am 4, 11; ps 11, 6) oraz obrzydliwość miejsca Tofet w dolinie Gehenny, miejsca rozkoszy mającego stać się według przeznaczenia miejscem grozy, gdzie „widać trupy ludzi, którzy się zbuntowali przeciw mnie. Robak ich nie zginie i nie zgaśnie ich ogień" (Iz 66, 24). Śmierć w "ogniu i jego trwająca w nieskończoność siła niszczenia – to obrazy piekła spotykane także w Ewangeliach. Piekło to nie jest już tzw. piekłem normalnym, czyli szeolem, ale piekłem, o którym można powiedzieć, że spadło z "nieba, „przyszło od Jahwe" (Rdz 19, 24). Jeżeli jest ono podobne do „otchłani bez dna" i do „ulewy ognia" (Ps 140, 11) – obraz szeolu i wspomnienie Sodomy – to dlatego, że to piekło zapalił Jahwe „swoim tchnieniem" (Iz 30, 33) i „żarem swojego "gniewu" (30, 27). To piekło przeznaczone dla grzeszników nie mogło stanowić udziału sprawiedliwych, zwłaszcza tych sprawiedliwych, którzy, by wytrwać w wierności Bogu, cierpieli "prześladowania ze strony grzeszników, a niekiedy nawet przez nich ginęli. Jest tedy rzeczą słuszną, że z owej „krainy prochu", z tradycyjnego szeolu, gdzie śpią zmieszani ze sobą grzesznicy i sprawiedliwi, pierwsi pójdą na „wiecznotrwałe przerażenie", a ich ofiary „wstaną do "życia wiecznego" (Dn 2, 12). I gdy Pan będzie wręczał sprawiedliwym ich zapłatę, to równocześnie „uzbroi całe stworzenie, żeby ukarać ich wrogów" (Mdr 5, 15 nn). Piekło nie jest już umieszczane w głębokościach ziemi; jest nim cały wszechświat „walczący przeciw nierozumnym" (5, 20). Ewangelie przejmują te obrazy. Bogacz przebywający „w otchłani", gdzie „cierpi od płomieni ognia", widzi Łazarza „zasiadającego na łonie "Abrahama", a między nimi jest przepaść wielka i nie dająca się przebyć (Łk 16, 23-26). Ogień i przepaść, "gniew z nieba i otwarte czeluści "ziemi, "przekleństwo Boga i wrogość "stworzenia – oto, czym jest piekło. NOWY TESTAMENT I. NAUKA CHRYSTUSA O PIEKLE Jezus przywiązuje większą wagę do sprawy utraty życia wiecznego, do rozstania się z Nim, niż do opisu piekła na podstawie danych tamtego środowiska. Jeżeli byłoby rzeczą ryzykowną uważać za ostateczny wyraz nauki Jezusa o piekle przypowieść o nieuczciwym bogaczu, to jednak należy się liczyć z używanymi tam przez Jezusa najbardziej gwałtownymi i bezlitosny-mi obrazami biblijnymi: „płacz i zgrzytanie zębów w rozpalonym piecu" (Mt 13, 42); „piekło, w którym robak ich nie umiera i "ogień nie gaśnie" (Mk 9, 43-48; por. Mt 5, 22) i w którym Bóg może „zatracić i "duszę, i "ciało"-(Mt 10, 28). Groza tych stwierdzeń jest tym większa, że zostały one sformułowane przez Tego, który ma władzę wtrącania do piekła. Jezus nie mówi o piekle, tak jakby ono było rzeczywistością, która jedynie zagraża. Zapowiada On, że „pośle swoich aniołów; ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia i tych, którzy czynią nieprawość, i wrzucą ich w piec rozpalony" (Mt 13, 41 n), a potem wygłosi "przekleństwo: „Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny!" (Mt 25, 41). To właśnie Pan oświadcza: „Zaprawdę mówię wam: nie znam was" (25, 12). „Wyrzućcie go na zewnątrz w ciemności" (25, 30). II. JEZUS CHRYSTUS ZSTĄPIŁ DO PIEKIEŁ Zstąpienie Chrystusa do piekieł jest artykułem wiary, jest w rzeczywi­stości pewnym stwierdzeniem Nowego Testamentu. Jeżeli jest rzeczą trudną określić wartość niektórych tekstów, jeżeli nie wiadomo, co oznaczało „gło­szenie [zbawienia] duchom zamkniętym w więzieniu, niegdyś nieposłusznym, gdy za dni Noego wielka cierpliwość Boża oczekiwała, a budowana była ar­ka" (l P 3, 19 n), to jednak nie ulega wątpliwości to, że zstąpienie Jezusa do piekieł oznacza realizm Jego śmierci i równocześnie Jego triumf nad śmier­cią. Jeżeli „Bóg Go wskrzesił, zerwawszy pęta śmierci" (tj. szeolu, Dz 2, 24), to w ten sposób, że Go najprzód poddał śmierci, ale nie zostawił Go w jej mocy (2, 31). Jeżeli Chrystus w tajemnicy wniebowstąpienia „wstąpił ponad wszystkie niebiosa", to dlatego, że przedtem zstąpił do „niższych regionów ziemi". Potrzebne było to przykre zejście, aby „mógł dopełnić wszystkich rzeczy" i zakrólować jako Pan nad całym światem (Ef 4, 9 n). W wierze chrześcijańskiej wyznaje się, że Jezus Chrystus jest Panem w niebie po wyj­ściu spośród zmarłych (Rz 10, 6-10). III. BRAMY PIEKIELNE ZWYCIĘŻONE Przez swoją śmierć Chrystus zatryumfował nad ostatnim nieprzyjacielem, to jest nad śmiercią (l Kor 15, 26): zwyciężył bramy piekielne. Śmierć i Hades pojawiały się przed oczyma Boga zawsze bez żadnych osłonek (Am 9, 2; Job 26, 6). Teraz muszą zwrócić umarłych, których trzymały w swych wię­zach (Ap 20, 13; por. Mt 27, 52 n). Piekło było aż do śmierci Pana „miejscem spotkania wszelkiego ciała", tragicznym punktem docelowym ludzkości wy­gnanej przez Boga. Nikt z tego miejsca nie mógł się wydostać przed Chrystu­sem, „który jest pierwocinami spośród pomarłych" (l Kor 15, 20-23), „pier­worodnym wśród umarłych" (Ap l, 5). Dla ludzkości, skazanej przez Adama na śmierć i oddalenie od Boga, odkupienie jest otwarciem bram piekiel­nych, jest darem życia wiecznego. "Kościół jest owocem i narzędziem zarazem tego zwycięstwa (Mt 16, 18). Lecz Chrystus, nawet jeszcze przed swoim przyjściem, był przedmiotem obietnicy i oczekiwania. W miarę przyjmowania tej obietnicy człowiek Sta­rego Testamentu dostrzega jakieś skromne światełko, które oświeca jego otchłań, i z czasem staje się całkowitą dlań pewnością. I odwrotnie, jeśli czło­wiek nie przyjmuje owej obietnicy, jego otchłań zamienia się w rzeczywiste piekło, a on zapada się w przepaść, w której potęga szatana staje się coraz groźniejsza. Kiedy się wreszcie pojawia Jezus Chrystus, „ci, którzy nie są posłuszni Ewangelii Pana naszego Jezusa… jako karę poniosą wieczną zagła­dę [z dala] od oblicza Pańskiego" (2 Tes l, 8 n); w owym „jeziorze ognia" znajdą Śmierć i Hades (Ap 20, 14 n).
Byłam w piekle świadectwo Mary K Baxter 12 13.mp4 • ..₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪ „Boskie objawienie piekła - czas dobiega końca” - Kathryn Mary Baxter O autorce: Mary Kat
Opis Opis Bill Wiese pewnej nocy przeżył niezwykłe doświadczenie. Bóg dał mu przez 23 minuty dotknąć rzeczywistości piekła. To zmieniło całe jego życie i przekonania. Przez długi czas nosił w sobie to wszystko: bał się mówić o tym, co go spotkało. Ale wezwany do dawania świadectwa podzielił się swym doświadczeniem z innymi. Dzięki tej książce każdy czytelnik niemal naocznie może zobaczyć i dotknąć grozy piekła i potępienia – dotknąć prawdy, która obecnie jest powszechnie negowana i wyśmiewana. Bill Wiese nie waha się z mocą ostrzegać nas przed największym zagrożeniem dla człowieka i całej opis pochodzi od wydawcy. Dane szczegółowe Dane szczegółowe Tytuł: 23 minuty w piekle Autor: Wiese Bill Tłumaczenie: In verso Wydawnictwo: Wydawnictwo AA Język wydania: polski Język oryginału: angielski Liczba stron: 176 Numer wydania: I Data premiery: 2015-10-09 Forma: książka Wymiary produktu [mm]: 19 x 207 x 150 Indeks: 17896122 Recenzje Recenzje Inne z tego wydawnictwa Najczęściej kupowane Miejskie piekło istnieje. W każdym państwie na świecie można znaleźć miasta, w których życie to koszmar. Za fasadą nowoczesności oraz rozwoju kryją się dramaty wielu ludzi. Oni żyją na ulicy, egzystują w ciasnych mieszkaniach lub brodzą po kostki w śmieciach. Pytanie Odpowiedź Powstało wiele teorii mówiących o tym, gdzie znajduje się piekło. Tradycyjny pogląd mówi o tym, że piekło jest w centrum ziemi. Inni wskazują, że piekło znajduje się w innej przestrzeni, w czarnej dziurze. W Starym Testamencie, słowo Sheol zostało przetłumaczone jako piekło; w Nowym Testamencie pojawia się słowo Hades (oznaczające „niewidzialne”) oraz Gehenna („dolina Hinnom”). Sheol tłumaczy się również jako „dziurę” lub „grób.” Zarówno Sheol jak i Hades odnoszą się do tymczasowego miejsca pobytu zmarłych przed sądem (Psalm Księga Objawienia Gehenna odnosi się do wiecznej kary dla ludzi potępionych (Ew. Marka Koncepcja mówiąca o tym, że piekło jest gdzieś poniżej nas, być może w centrum ziemi, pochodzi z takich fragmentów jak Ew. Łukasza „A ty, Kafarnaum, czy aż do nieba wywyższone będziesz? Nie! Aż do piekła zstąpisz.” Także w 1 Księdze Samuela medium Endor nawiązuje kontakt z duchem Samuela „istotą wychodzącą z ziemi.” Powinniśmy jednak zauważyć, że żaden z tych fragmentów nie mówi nic na temat położenia geograficznego piekła. Kafarnaum schodzące do „piekła” jest raczej odniesieniem do potępienia jakie na nie przyjdzie aniżeli do jakiegoś fizycznego miejsca. A wizja Samuela poprzez medium była tylko wizją. W Efezjan czytamy, że Jezus zanim wstąpił do nieba, „wpierw zstąpił do podziemi.” Niektórzy chrześcijanie określenie „zstąpił do podziemi” odnoszą do piekła, twierdząc że Jezus przebywał w nim w czasie po swojej śmierci a przed zmartwychwstaniem. Werset ten wskazuje, że Jezus przyszedł na ziemię. To odnosi się do jego wcielenia (obecności Boga w ciele człowieka), a nie jego miejsca przebywania po śmierci. Nastawienie, że piekło jest jakimś miejscem w zewnętrznej przestrzeni, prawdopodobnie w czarnej dziurze, opiera się na przeświadczeniu, że właśnie w takich miejscach jest bardzo wysoka temperatura, w której nic nie jest w stanie się ostać. Inna spekulacja dotyczy tego, że sama ziemia będzie „jeziorem ognia” o którym mówi Księga Objawienia Gdy ziemia zostanie zniszczona przez ogień (2 Piotra Ks. Objawienia zgodnie z teorią, Bóg wykorzysta tą płonącą sferę jako wieczne miejsce cierpienia przeznaczonego dla ludzi bezbożnych. Ale znowu, jest to jedynie spekulacja. Podsumowując, Pismo Święte nie mówi nam nic o geograficznym (czy kosmologicznym) położeniu piekła. Piekło jest dosłownie miejscem prawdziwego cierpienia, ale nie wiemy gdzie się znajduje. Piekło może być fizycznym miejscem znajdującym się gdzieś na ziemi, ale może być równie dobrze w innej „przestrzeni.” Bez względu na to gdzie się znajduje, lokalizacja piekła nie jest tak ważna jak to by go po prostu uniknąć. English Powrót na polską stronę główną Gdzie jest piekło? Jakie jest dokładne położenie piekła? Plik PIEKLO ISTNIEJE BYLEM TAM 23 MINUTY W PIEKLE Bill Wiese SWIADECTWO.mp3 na koncie użytkownika an865 • folder CIEKAWE NAGRANIA w mp3 • Data dodania: 8 cze 2012 Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb.
Oni widzieli Piekło O istnieniu Piekła mówi nie tylko Pismo Święte. Prawdę tą potwierdzają dusze czyśćcowe, które przychodzą prosić o pomoc, a także wielu wizjonerów, którym została udzielona szczególna łaska widzenia tej innej, zakrytej przed ludzkim wzrokiem rzeczywistości. Oto zapiski tych, którzy ujrzeli Piekło: Piekło w wizji św. Siostry Faustyny "Dziś byłam w przepaściach piekła, wprowadzona przez Anioła. Jest to miejsce wielkiej kaźni, jakiż jest obszar jego strasznie wielki. Rodzaje mąk, które widziałam: - pierwszą męką, która stanowi piekło, jest utrata Boga; - drugie - ustawiczny wyrzut sumienia; - trzecie - nigdy się już ten los nie zmieni; - czwarta męka - jest ogień, który będzie przenikał duszę, ale nie zniszczy jej, jest to straszna męka, jest to ogień czysto duchowy, zapalony gniewem Bożym; - piątą męką - jest ustawiczna ciemność, straszny zapach duszący, a chociaż jest ciemność, widzą się wzajemnie szatani i potępione dusze, i widzą wszystko zło innych i swoje; - szóstą męką jest ustawiczne towarzystwo szatana; - siódmą męką jest straszna rozpacz, nienawiść Boga, złorzeczenia, przekleństwa, bluźnierstwa. Są to męki, które wszyscy potępieni cierpią razem, ale to jest nie koniec mąk, są męki dla dusz poszczególne, które są męki zmysłów, każda dusza czym grzeszyła, tym jest dręczona w straszny i nie do opisania sposób. Są straszne lochy, otchłanie kaźni, gdzie jedna męka odróżnia się od drugiej; umarłabym na ten widok tych strasznych mąk, gdyby mnie nie utrzymywała wszechmoc Boża. Niech grzesznik wie, jakim zmysłem grzeszy, takim dręczony będzie przez wieczność całą; piszę o tym z rozkazu Bożego, aby żadna dusza nie wymawiała się, że nie ma piekła, albo tym, że nikt tam nie był i nie wie, jako tam jest. Ja, Siostra Faustyna, z rozkazu Bożego byłam w przepaściach piekła na to, aby mówić duszom i świadczyć, że piekło jest. O tym teraz mówić nie mogę, mam rozkaz od Boga, abym to zostawiła na piśmie. Szatani mieli do mnie wielką nienawiść, ale z rozkazu Bożego, musieli mi być posłuszni. To, com napisała, jest słabym cieniem rzeczy, które widziałam. Jedno zauważyłam, że tam jest najwięcej dusz, które nie dowierzały, że jest piekło. Kiedy przyszłam do siebie, nie mogłam ochłonąć z przerażenia, jak strasznie tam cierpią dusze, toteż jeszcze się goręcej modlę o nawrócenie grzeszników, ustawicznie wzywam miłosierdzia Bożego dla nich." Źródło: Dzienniczek Siostry Faustyny, 741 Piekło według wizjonerów z Fatimy "Najświętsza Dziewica rozłożyła ręce, a z nich wytrysnęły strumienie światła, które przeniknęły ziemię. Ujrzeliśmy morze ognia znajdujące się jakby pod ziemią. W tym morzu pogrążeni byli szatani i dusze w postaci ludzkiej, które bądź wznosiły się w powietrzu jak płomienie z wydobywającymi się z nich kłębami dymu, bądź podobne do iskier olbrzymiego pożaru opadały na wszystkie strony w postaci deszczu, wśród przeraźliwych krzyków i wycia z powodu okropnego bólu i rozpaczy, wywołując potworny strach i przerażenie. Szatani odróżniali się od ludzi odrażającą postacią potwornych i nieznanych zwierząt, czarnych i przeźroczystych. Widzenie to trwało tylko chwilę i wywoływało grozę. Byliśmy pełni wdzięczności dla naszej Niebieskiej Matki za wcześniejsze zapewnienie, że zabierze nas ze sobą do Nieba. Gdyby nie to, chyba umarlibyśmy z wstrząsajęcego przeżycia." Źródło: Jongen H. "Tajemnica Fatimy" Wydawnictwo Michalineum 1997, Piekło w wizji Vicki - wizjonerki z Medjugorie "Po wizycie w czyśćcu (...) Gospa pokazała nam piekło. To potworne miejsce. Pośrodku płonie wielki ogień, jaki znamy na ziemi. Widzieliśmy zupełnie zwyczajnych ludzi, takich, jakich się widuje na ulicy, którzy dobrowolnie rzucali się w ten ogień. Nikt ich nie popychał. Zanurzali się w ten ogień na różnej głębokości. Kiedy z niego wychodzili, byli podobni do dzikich zwierząt, wykrzykując swoją nienawiść, swój bunt i bluźniąc… Trudno nam było uwierzyć, że to wciąż jeszcze istoty ludzkie, tak bardzo byli zniekształceni, odczłowieczeni… Wobec tego widoku ogarnęło nas przerażenie i nie rozumieliśmy, jak coś tak potwornego mogło przytrafić się tym ludziom. Na szczęście obecność Gospy dodawała nam odwagi. Widzieliśmy młodą, piękną dziewczynę, która rzuciła się w ogień. Potem była podobna do potwora. Gospa tłumaczyła nam to wszystko: - Ci ludzie idą do piekła z własnej woli. To ich wybór, ich decyzja. Nie bójcie się! Bóg każdemu dał wolność. Na ziemi każdy może zdecydować się na Boga lub przeciwko Bogu. Niektóre osoby na ziemi zawsze są przeciwko Jego woli, w pełni świadomie. Te osoby zaczynają przeżywać piekło we własnych sercach. A kiedy przychodzi śmierć, a one nie zmieniają decyzji, wówczas to samo piekło trwa dalej. - Gospa, zapytaliśmy, czy ci ludzie będą mogli któregoś dnia opuścić piekło? - Piekło się nie skończy, a ci, którzy idą do piekła nic już nie chcą od Boga otrzymać, dobrowolnie wybrali życie z dala od Boga, na zawsze! Bóg nie może zmusić żadnego człowieka, by ten Go kochał. - A jak Bóg, skoro ma tak dobre Serce, zgadza się, by Jego dzieci szły na wieczne zatracenie? Dlaczego nie zagrodzi wejścia do piekła, albo dlaczego nie weźmie w ramiona tych wszystkich, którzy zamierzają rzucić się w ogień i nie przekona ich, by wybrały Jego raczej, niż szatana? Zrozumieliby swoją pomyłkę! - Ależ Bóg robi wszystko, żeby ich uratować! Wszystko! Jezus umarł za każdego z nas i Jego miłość jest wielka dla wszystkich. Zachęca nas, żebyśmy się coraz bardziej zbliżali do Jego Serca, ale co ma zrobić wobec kogoś, kto nie chce Jego miłości? Nic nie może zrobić! Miłość nie stosuje przymusu! (…) Na zakończenie Gospa powierza im misję: - Pokazałam wam to wszystko, żebyście wiedzieli, że to istnieje i żebyście o tym powiedzieli innym ludziom." Źródło: Siostra Emmanuel "Medjugorie lata 90," Promic 2009,
A co do Twego pytania to w ostatnią niedzielę własnie Benedykt XVI przypomniał o istnieniu piekła: QUOTE. Piekło, o którym mówi się mało w naszych czasach, istnieje dla tych, którzy zamykają swe serce przed miłością Boga. Nikt o nikim nie może z pewnością powiedzieć, że się tam znalazł lub znajdzie. Opublikowano: 2014-10-27 15:05:19+01:00 · aktualizacja: 2014-10-27 20:41:36+01:00 Dział: Lifestyle Lifestyle opublikowano: 2014-10-27 15:05:19+01:00 aktualizacja: 2014-10-27 20:41:36+01:00 Ze względu na postępującą promocję okultyzmu i magii w środkach przekazu, niestety również w środowiskach szkolnych i kulturze, warto zastanowić się „dlaczego nie?” w odniesieniu do popularnego Halloween. Często jest tak, że pomimo bycia chrześcijanami nie reagujemy szybko i stanowczo na niebezpieczeństwo. Z politowaniem i wyższością słuchamy tego, co Kościół lub różne „oszołomy” chcą nam powiedzieć o zagrożeniach duchowych. Bo przecież co złego jest w tym, że dzieci jeden dzień w roku bawią się w taki sposób i przebierają się w kostiumy czarownic, wampirów, duchów, kościotrupów? Bez przesady, nie można demonizować. To niewinna zabawa. Czy aby na pewno? Obchodzony 31 października Halloween (wg niektórych „Noc Duchów”) to święto pogańskie, sprzeczne z duchem chrześcijaństwa. Jest pewną formą odradzania neopogaństwa. Tradycja Halloween została przejęta z kultów magicznych i satanistycznych. Przez twórcę współczesnego satanizmu Antona Lavey ten dzień został obwołany „największym świętem lucyferycznym”. Już sam ten fakt nam chrześcijanom powinien wystarczyć, by szerokim łukiem omijać wszelkie halloweenowe zabawy. Według słów Św. Pawła: Unikajcie wszystkiego co ma choćby pozór zła. Chrześcijanie, niestety, coraz częściej obchodzą to „święto”, które ani nie jest świętem, ani też nie da się pogodzić z wiarą w Chrystusa. W naszym kraju Halloween jest nowym zwyczajem, jeszcze niezakorzenionym. Ale maszyna promocji już ruszyła. W średniowieczu nadano mu nazwę All Hallows Eve - co znaczy - Wigilia Wszystkich Świętych. W skrócie Halloween. Polegało ono na kontaktowaniu się z zaświatami po to, by odkryć przyszłość, nabrać mocy, zaspokoić potrzeby zmarłych. Zwyczaje te można porównać z obchodzonymi w naszej części Europy dziadami, tak dobrze zobrazowanymi przez Adama Mickiewicza w II części jego najważniejszego dramatu. Dziady jednak Kościół katolicki skutecznie wyrugował kilka wieków temu. W miejsce obrządków mających za cel kontakt z duchami, udało się wprowadzić kult zmarłych, polegający na czczeniu ich pamięci i modlitwie za nich. W 834 roku papież Grzegorz IV wprowadził uroczystość Wszystkich Świętych, którą wraz z Dniem Zadusznych obchodzimy od XII wieku w dniach 1 i 2 listopada. Dziękujemy Bogu za dar świętości i wspominamy wszystkich wiernych zmarłych. Wówczas Kościół stara się otoczyć modlitwą i wspomóc zmarłych, którzy cierpiąc w czyśćcu, oczekują na udział w społeczności zbawionych. W XIX wieku zwyczaje Halloween dotarły wraz z emigrantami z Wysp Brytyjskich do Ameryki. Tam nabrały swojego kolorytu i komercyjnego charakteru. Zastanawiający jest fakt, że „przypadkiem” w Nowym Jorku jest to dzień parad gejowskich. W XX wieku zmodyfikowana pogańska praktyka powróciła już nie tylko na Wyspy Brytyjskie, ale do całej Europy. Cała symbolika i atmosfera Halloween otwiera człowieka na pewną rzeczywistość, której istnienie wielu ludzi kwestionuje, a jednak ona istnieje i zagraża. ** Używanie, także podczas zabawy, symboliki związanej z magią i ze śmiercią oswaja społeczeństwa z okultyzmem i przyczynia się do powstawania w zachodniej kulturze irracjonalnego nurtu, czego przejawami stają się duże ilości pieniędzy wydawane przez Europejczyków na usługi wróżek i jasnowidzów. Choćby człowiek tę zabawę traktował zupełnie niepoważnie, to diabły odpowiadają na każde zaproszenie człowieka. Zresztą sama atmosfera Halloween bliższa jest naszym wyobrażeniom piekła niż nieba. Bo czy wyobrażamy sobie niebo jako miejsce, po którym hasają diabełki, potwory, kościotrupy i czarownice? A jeżeli nie, to po co bawić się w piekło? Inną stroną tych obchodów jest niszczenie wrażliwej dziecięcej psychiki. Wiele dzieci przedszkolnych i wczesnoszkolnych ma swoje własne lęki - nie musimy im dokładać kolejnych. W jaki sposób mamy dziecku pomóc zrozumieć chorobę, umieranie i brak bliskiej osoby jeśli równocześnie trywializujemy i ośmieszamy śmierć i cierpienie? Nie oszukujmy się rzeczywistość śmierci kogoś najbliższego dotyka nas wszystkich, bez względu na to czy jesteśmy chrześcijanami czy nie. I jeszcze jedno, ta potężna promocja obcego nam święta nie bierze się znikąd. Stoją za tym straszliwe pieniądze i apetyt na wielkie zyski. Przecież to kolejna okazja, by wydrenować rodzicielskie kieszenie przed 6 grudnia. Te wszystkie makabryczne gadżety, kostiumy, wielkie ilości słodyczy a nawet catering na halloweenowe bale - to wielkie pieniądze do zdobycia. Czy naprawdę chcemy być tępymi baranami do wykorzystania? Publikacja dostępna na stronie:
Plik PIEKLO ISTNIEJE BYLEM TAM 23 MINUTY W PIEKLE Bill Wiese SWIADECTWO.mp3 na koncie użytkownika kanizia • folder konferencje • Data dodania: 11 paź 2008 Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb.
RozaliaKróluj Nam Chryste - Intronizacja WilnoKróluj Nam Chryste 2 - Intronizacja WilnoNadejście Królestwa BożegoCzasy OstateczneZapada ZmrokHallelujahNick Vujicic - świadectoIntronizacja Chrystusa KrólaMsza Święta Ratunkiem dla Całego ŚwiataRatujmy EuropęCałun TuryńskiTraktat Lizboński - analizaCywilizacja AborcjiEgzorcyzm23 Minuty w PiekleBrukselaCud Terapii Gersona 1/9 . 396 250 233 383 68 312 103 389

pieklo istnieje bylem tam 23 minuty